Powrót klasyki

Odnowiona formuła

Nie jest żadną tajemnicą iż branża filmowa uzupełnia się wspólnie z branżą literacką. Już u zarania ery kina dało się dostrzec mocne powiązania między tymi dwoma światami, które inspirowały się wzajemnie i wspólnie dostarczały sobie materiałów do coraz to nowych produkcji. Stabilizacja rynku kinowego zawdzięczana może być twórcom, którzy pierwotnie związani byli bardziej z pisaniem powieści bądź opowiadań niźli scenariuszy filmowych. Wśród takich osób odnaleźć można choćby:

  • H.G Wellsa
  • Francisa Scotta Fitzgeralda
  • Ernesta Hemingwaya.

Każdy z nich jako literat, pomagał kształtować obraz kina. W obecnych czasach doświadczyć możemy czegoś jednak odwrotnego. To kino napędza rynek wydawniczy poprzez nowe i robione z rozmachem adaptacje czy ekranizacje dzieł pisanych. Przykładem tego jest właśnie “Diuna” Franka Herberta, która mimo iż napisana dekady temu, dalej cieszy się niesłabnącą sławą. Oczywiście zasługa w tym warsztatu pisarskiego autora, ale także rolę swoją mają w tym przekłady filmowe. Obecnie wyświetlany film na bazie tej serii wchodzi do kin i bije coraz to nowe rekordy dając książce Herberta drugie życie.

Pustynna przygoda


Bohaterem powieści “Diuna” jest młody Paul Atryda wywodzący się ze szlacheckiego rodu. Już na samym początku opowieści wraz z rodziną trafia on na pustynną planetę Arrakis, którą zamieszkują tajemne kreatury zwane czerwiami. Wszystko wygląda na spokojną wizytę mającą na celu przejęcie władzy nad globem. Autor jednak nie oszczędza czytelników i od razu wrzuca ich w wir pasjonujących wydarzeń, przerażających intryg i spisków, które obracają życie młodego Paula Atrydy do góry nogami. To właśnie wartka akcja i niesamowita dbałość o szczegóły Franka Herberta, sprawiły, że “Diuna” po dzień dzisiejszy uważana jest za największą klasykę literatury science-fiction. Dowodem na to jest również to, że po książkę sięgają nie tylko fani gatunku, ale wszyscy czytelnicy niezależnie od tego, co czytają codziennie. Najnowsza ekranizacja sprawić zaś może, że dzieło to trafi do jeszcze szerszej widowni.